Leszek Długosz

© 2019

administracja strony - Andrzej Szełęga  

I   

 

   Jan Kochanowski  1530 – 1584

   NA DOM W CZARNOLESIE

 

 

Panie, to moja praca, a zdarzenie Twoje;

Raczyż  błogosławieństwo dać do końca swoje!

Inszy niechaj pałace marmórowe mają

I szczerym złotogłowiem ściany obijają,

Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gniaździe ojczystym,

A Ty mię zdrowiem opatrz i sumnieniem czystym,

Pożywieniem ućciwym, ludzką życzliwością,

Obyczajmi znośnymi, nieprzykrą starością.

Tygodnik "wSieci"

28.12.2015

   Jan Kochanowski  1530 – 1584

   NA DOM W CZARNOLESIE

 

 

Panie, to moja praca, a zdarzenie Twoje;

Raczyż  błogosławieństwo dać do końca swoje!

Inszy niechaj pałace marmórowe mają

I szczerym złotogłowiem ściany obijają,

Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gniaździe ojczystym,

A Ty mię zdrowiem opatrz i sumnieniem czystym,

Pożywieniem ućciwym, ludzką życzliwością,

Obyczajmi znośnymi, nieprzykrą starością.

Tygodnik "wSieci"

28.12.2015

   Jan Kochanowski  1530 – 1584

   NA DOM W CZARNOLESIE

 

 

Panie, to moja praca, a zdarzenie Twoje;

Raczyż  błogosławieństwo dać do końca swoje!

Inszy niechaj pałace marmórowe mają

I szczerym złotogłowiem ściany obijają,

Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gniaździe ojczystym,

A Ty mię zdrowiem opatrz i sumnieniem czystym,

Pożywieniem ućciwym, ludzką życzliwością,

Obyczajmi znośnymi, nieprzykrą starością.

Tygodnik "wSieci"

28.12.2015

   Jan Kochanowski  1530 – 1584

   NA DOM W CZARNOLESIE

 

 

Panie, to moja praca, a zdarzenie Twoje;

Raczyż  błogosławieństwo dać do końca swoje!

Inszy niechaj pałace marmórowe mają

I szczerym złotogłowiem ściany obijają,

Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gniaździe ojczystym,

A Ty mię zdrowiem opatrz i sumnieniem czystym,

Pożywieniem ućciwym, ludzką życzliwością,

Obyczajmi znośnymi, nieprzykrą starością.

Tygodnik "wSieci"

28.12.2015

   Jan Kochanowski  1530 – 1584

   NA DOM W CZARNOLESIE

 

 

Panie, to moja praca, a zdarzenie Twoje;

Raczyż  błogosławieństwo dać do końca swoje!

Inszy niechaj pałace marmórowe mają

I szczerym złotogłowiem ściany obijają,

Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gniaździe ojczystym,

A Ty mię zdrowiem opatrz i sumnieniem czystym,

Pożywieniem ućciwym, ludzką życzliwością,

Obyczajmi znośnymi, nieprzykrą starością.

   Jan Kochanowski  1530 – 1584

   NA DOM W CZARNOLESIE

 

 

Panie, to moja praca, a zdarzenie Twoje;

Raczyż  błogosławieństwo dać do końca swoje!

Inszy niechaj pałace marmórowe mają

I szczerym złotogłowiem ściany obijają,

Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gniaździe ojczystym,

A Ty mię zdrowiem opatrz i sumnieniem czystym,

Pożywieniem ućciwym, ludzką życzliwością,

Obyczajmi znośnymi, nieprzykrą starością.

   Jan Kochanowski  1530 – 1584

   NA DOM W CZARNOLESIE

 

 

Panie, to moja praca, a zdarzenie Twoje;

Raczyż  błogosławieństwo dać do końca swoje!

Inszy niechaj pałace marmórowe mają

I szczerym złotogłowiem ściany obijają,

Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gniaździe ojczystym,

A Ty mię zdrowiem opatrz i sumnieniem czystym,

Pożywieniem ućciwym, ludzką życzliwością,

Obyczajmi znośnymi, nieprzykrą starością.

   Jan Kochanowski  1530 – 1584

   NA DOM W CZARNOLESIE

 

 

Panie, to moja praca, a zdarzenie Twoje;

Raczyż  błogosławieństwo dać do końca swoje!

Inszy niechaj pałace marmórowe mają

I szczerym złotogłowiem ściany obijają,

Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gniaździe ojczystym,

A Ty mię zdrowiem opatrz i sumnieniem czystym,

Pożywieniem ućciwym, ludzką życzliwością,

Obyczajmi znośnymi, nieprzykrą starością.

   Jan Kochanowski  1530 – 1584

   NA DOM W CZARNOLESIE

 

 

Panie, to moja praca, a zdarzenie Twoje;

Raczyż  błogosławieństwo dać do końca swoje!

Inszy niechaj pałace marmórowe mają

I szczerym złotogłowiem ściany obijają,

Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gniaździe ojczystym,

A Ty mię zdrowiem opatrz i sumnieniem czystym,

Pożywieniem ućciwym, ludzką życzliwością,

Obyczajmi znośnymi, nieprzykrą starością.

   Jan Kochanowski  1530 – 1584

   NA DOM W CZARNOLESIE

 

 

Panie, to moja praca, a zdarzenie Twoje;

Raczyż  błogosławieństwo dać do końca swoje!

Inszy niechaj pałace marmórowe mają

I szczerym złotogłowiem ściany obijają,

Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gniaździe ojczystym,

A Ty mię zdrowiem opatrz i sumnieniem czystym,

Pożywieniem ućciwym, ludzką życzliwością,

Obyczajmi znośnymi, nieprzykrą starością.

   Jan Kochanowski  1530 – 1584

   NA DOM W CZARNOLESIE

 

 

Panie, to moja praca, a zdarzenie Twoje;

Raczyż  błogosławieństwo dać do końca swoje!

Inszy niechaj pałace marmórowe mają

I szczerym złotogłowiem ściany obijają,

Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gniaździe ojczystym,

A Ty mię zdrowiem opatrz i sumnieniem czystym,

Pożywieniem ućciwym, ludzką życzliwością,

Obyczajmi znośnymi, nieprzykrą starością.

   Jan Kochanowski  1530 – 1584

   NA DOM W CZARNOLESIE

 

 

Panie, to moja praca, a zdarzenie Twoje;

Raczyż  błogosławieństwo dać do końca swoje!

Inszy niechaj pałace marmórowe mają

I szczerym złotogłowiem ściany obijają,

Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gniaździe ojczystym,

A Ty mię zdrowiem opatrz i sumnieniem czystym,

Pożywieniem ućciwym, ludzką życzliwością,

Obyczajmi znośnymi, nieprzykrą starością.

   Jan Kochanowski  1530 – 1584

   NA DOM W CZARNOLESIE

 

 

Panie, to moja praca, a zdarzenie Twoje;

Raczyż  błogosławieństwo dać do końca swoje!

Inszy niechaj pałace marmórowe mają

I szczerym złotogłowiem ściany obijają,

Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gniaździe ojczystym,

A Ty mię zdrowiem opatrz i sumnieniem czystym,

Pożywieniem ućciwym, ludzką życzliwością,

Obyczajmi znośnymi, nieprzykrą starością.

Tygodnik "wSieci"

28.12.2015

Tygodnik "wSieci"

28.12.2015

 

Oficjalna strona Poety

 
 

               Poświętne

 

               Dopalają się lampki

               Dawno  pogasły na choinkach świeczki

               - Pora wracać z betlejemskiej wycieczki

 

              Trzej Królowie  Magowie za bramą zniknęli

              Zostawili na drzwiach litery

              Smugi kadzidła jeszcze schodzą po schodach

             - Mży w styczniowym  powietrzu mirra

              Kończy się świąteczna przygoda

              Dla turysty

              Dobiega kresu pielgrzymka

              Dla pielgrzyma ...

             - Neutralnie mija na planecie „czas świąteczny”

           

              Lecz ty się  rozlegaj jeszcze kolędo starodawna ,

              Jeszcze się  podawaj

              Od spojrzenia ku spojrzeniu

            - Po brzegi napełniaj  datę

                       - Podnieś rękę Boże Dziecię

             Błogosław nam w tym zaułku świata

             Nie, żeby sielska  i spokojna

             Wieś nasza z kraja  

             Nie, żeby  com il tempore było

             Ale żeby się potwierdzała  nadzieja

             Pragnienia  tożsame...

             I Niebo z Ziemią

             W  świąteczny czas  Bożego Narodzenia

             W przymierzu dla nas  też  się jednało...

             I Ten, Który Jest  

             - Który Człowiekiem  w tę noc się  staje

             Żeby nas potem   stąd  wyprowadził

             I ocalił

             A  umierając w ziemskiej części

             Na wieczność żebyśmy  nie umierali

 

             Dopalają się świeczki

             Gasną choinkowe lampki

             Mija świąteczny czas kolędowania...

           - Żegluje niebem  gwiazda...

Tygodnik "wSieci"

18.01.2016 

               Poświętne

 

               Dopalają się lampki

               Dawno  pogasły na choinkach świeczki

               - Pora wracać z betlejemskiej wycieczki

 

              Trzej Królowie  Magowie za bramą zniknęli

              Zostawili na drzwiach litery

              Smugi kadzidła jeszcze schodzą po schodach

             - Mży w styczniowym  powietrzu mirra

              Kończy się świąteczna przygoda

              Dla turysty

              Dobiega kresu pielgrzymka

              Dla pielgrzyma ...

             - Neutralnie mija na planecie „czas świąteczny”

           

              Lecz ty się  rozlegaj jeszcze kolędo starodawna ,

              Jeszcze się  podawaj

              Od spojrzenia ku spojrzeniu

            - Po brzegi napełniaj  datę

                       - Podnieś rękę Boże Dziecię

             Błogosław nam w tym zaułku świata

             Nie, żeby sielska  i spokojna

             Wieś nasza z kraja  

             Nie, żeby  com il tempore było

             Ale żeby się potwierdzała  nadzieja

             Pragnienia  tożsame...

             I Niebo z Ziemią

             W  świąteczny czas  Bożego Narodzenia

             W przymierzu dla nas  też  się jednało...

             I Ten, Który Jest  

             - Który Człowiekiem  w tę noc się  staje

             Żeby nas potem   stąd  wyprowadził

             I ocalił

             A  umierając w ziemskiej części

             Na wieczność żebyśmy  nie umierali

 

             Dopalają się świeczki

             Gasną choinkowe lampki

             Mija świąteczny czas kolędowania...

           - Żegluje niebem  gwiazda...

Tygodnik "wSieci"

18.01.2016 

Fot. Andrzej Szełęga

               Poświętne

 

               Dopalają się lampki

               Dawno  pogasły na choinkach świeczki

               - Pora wracać z betlejemskiej wycieczki

 

              Trzej Królowie  Magowie za bramą zniknęli

              Zostawili na drzwiach litery

              Smugi kadzidła jeszcze schodzą po schodach

             - Mży w styczniowym  powietrzu mirra

              Kończy się świąteczna przygoda

              Dla turysty

              Dobiega kresu pielgrzymka

              Dla pielgrzyma ...

             - Neutralnie mija na planecie „czas świąteczny”

           

              Lecz ty się  rozlegaj jeszcze kolędo starodawna ,

              Jeszcze się  podawaj

              Od spojrzenia ku spojrzeniu

            - Po brzegi napełniaj  datę

                       - Podnieś rękę Boże Dziecię

             Błogosław nam w tym zaułku świata

             Nie, żeby sielska  i spokojna

             Wieś nasza z kraja  

             Nie, żeby  com il tempore było

             Ale żeby się potwierdzała  nadzieja

             Pragnienia  tożsame...

             I Niebo z Ziemią

             W  świąteczny czas  Bożego Narodzenia

             W przymierzu dla nas  też  się jednało...

             I Ten, Który Jest  

             - Który Człowiekiem  w tę noc się  staje

             Żeby nas potem   stąd  wyprowadził

             I ocalił

             A  umierając w ziemskiej części

             Na wieczność żebyśmy  nie umierali

 

             Dopalają się świeczki

             Gasną choinkowe lampki

             Mija świąteczny czas kolędowania...

           - Żegluje niebem  gwiazda...

Tygodnik "wSieci"

18.01.2016 

Fot. Andrzej Szełęga

               Poświętne

 

               Dopalają się lampki

               Dawno  pogasły na choinkach świeczki

               - Pora wracać z betlejemskiej wycieczki

 

              Trzej Królowie  Magowie za bramą zniknęli

              Zostawili na drzwiach litery

              Smugi kadzidła jeszcze schodzą po schodach

             - Mży w styczniowym  powietrzu mirra

              Kończy się świąteczna przygoda

              Dla turysty

              Dobiega kresu pielgrzymka

              Dla pielgrzyma ...

             - Neutralnie mija na planecie „czas świąteczny”

           

              Lecz ty się  rozlegaj jeszcze kolędo starodawna ,

              Jeszcze się  podawaj

              Od spojrzenia ku spojrzeniu

            - Po brzegi napełniaj  datę

                       - Podnieś rękę Boże Dziecię

             Błogosław nam w tym zaułku świata

             Nie, żeby sielska  i spokojna

             Wieś nasza z kraja  

             Nie, żeby  com il tempore było

             Ale żeby się potwierdzała  nadzieja

             Pragnienia  tożsame...

             I Niebo z Ziemią

             W  świąteczny czas  Bożego Narodzenia

             W przymierzu dla nas  też  się jednało...

             I Ten, Który Jest  

             - Który Człowiekiem  w tę noc się  staje

             Żeby nas potem   stąd  wyprowadził

             I ocalił

             A  umierając w ziemskiej części

             Na wieczność żebyśmy  nie umierali

 

             Dopalają się świeczki

             Gasną choinkowe lampki

             Mija świąteczny czas kolędowania...

           - Żegluje niebem  gwiazda...

Tygodnik "wSieci"

18.01.2016 

Fot. Andrzej Szełęga